
W pewnym momencie ktoś na mnie skoczył. Usunęłam się w ostatniej chwili. i popatrzyłam na osobnika który to zrobił.Podeszłam do niego, a on mnie powalił. Stanął nademną i spytał się:
- Kim jesteś?
-A co?-Powiedziałam mu na to.
- A bo chciałbym wiedzieć!-odwarknął.Wstałam i odpowiedziałam mu z uśmiechem na twarzy:
-Invita.Wilczyca trzeciego sortu z Watahy Piątego Powiewu.
-Acha. Tak więc chodź ze mną-rzucił na szybko i zaczął biec. Popędziłam za nim. Nie biegł szybko po śniegu więc go łatwo dogoniłam, a nawet wyprzedziłam. Lecz gdy dotarliśmy do terenów zielonych miałam trudności z nadążeniem nad wilkiem. Zaprowadził mnie do jakini. Co się tam działo nie ważne. Kiedy wyszłam należałam do nowej watachy
<Nyras?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz